Przejdź do głównej części

O edukacji ubezpieczeniowej: od „ZA” do „OBOJĘTNOŚCI”

„Ogólne konkluzje z seminariów i konferencji naukowych – organizowanych z udziałem praktyków – są jednoznaczne. Należy edukować, gdyż wiedza, umiejętności i kompetencje w tym zakresie są współcześnie absolutnie niezbędne. Wnioski z debat pozostają jednak w zawieszeniu, gdyż w zasadzie nie udaje się odpowiedzieć na podstawowe pytania: kogo, kto i jak ma edukować? Biorąc pod uwagę potrzeby adresatów i zainteresowanych powinno się kształcić na różnych etapach kontaktu ze światem finansów i treści dopasowywać do konkretnych odbiorców. Należałoby też stosować odpowiednie rodzaje, formy i metody kształcenia. Przystępna edukacja ma przekonywać do racjonalnego korzystania z ochrony ubezpieczeniowej. Edukacja ma polegać na dostarczaniu wiedzy pobudzającej świadomość ryzyk i przezorność ubezpieczeniową. Chodzi też o to, aby składające się na wiedzę informacje były wiarygodne […]”.
Z wywiadu z prof. Tadeuszem Szumliczem, redaktorem naczelnym portalu.


„W wielu krajach edukacja finansowa stała się priorytetem polityki społecznej. Innowacje w edukacji finansowej pomagają zarówno beneficjentom, jak i ich inicjatorom. W dalszej perspektywie także rozwojowi szeroko pojętego rynku finansowego, a w związku z tym także gospodarce. Nowe rozwiązania są niezbędne w kształtowaniu i ulepszaniu finansowej świadomości społeczeństwa. Działania tego typu zachęcają do korzystania z tradycyjnych i nowoczesnych produktów finansowych, przez co wspomagają dążenia do przeciwdziałania wykluczeniu finansowemu, zwiększają świadomość konieczności oszczędzania oraz poczucie bezpieczeństwa na rynku finansowym. Wybrane inicjatywy są także przykładem działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR)”. […] „Biorąc pod uwagę aspekt kooperacji podmiotów z sektora publicznego i prywatnego oraz fakt, że edukacja finansowa dotyczy przede wszystkim indywidualnych konsumentów finansowych, należałoby także zwiększyć znaczenie podmiotów prywatnych i cywilnych w procesie edukacji finansowej. W dalszym ciągu należy także podkreślać konieczność wystąpienia świadomego zapotrzebowania na edukację finansową ze strony społeczeństwa, jak również jego świadome uczestniczenie w procesie edukacji”.
dr hab. Bożena Frączek (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), z Podsumowania artykułu: Innowacje w edukacji finansowej społeczeństwa.
Zob. cały artykuł.


„[…] można sformułować hipotezę, iż istnieje jeszcze wiele nierozpoznanych i możliwych do wykorzystania w praktyce czynników wzrostu popytu na ubezpieczenia, stanowiących jednocześnie dźwignię faktycznego, a nie pozornego* rozwoju rynku ubezpieczeniowego”.
* „Analiza, a także obserwacja rynku ubezpieczeniowego potwierdza słuszność poglądu, iż zakłady ubezpieczeń w swoich strategiach marketingowych koncentrują się głównie na działaniach polegających na „kupowaniu” klientów konkurencji obietnicami niższych cen ubezpieczenia (składek), sporadycznie angażując się w działania służące podnoszeniu świadomości ubezpieczeniowej i budowaniu zaufania do instytucji ubezpieczenia, a więc wzmacnianiu popytowej strony rynku ubezpieczeniowego.”
dr Maria Gasińska (Akademia Finansów i Biznesu Vistula – Warszawa), Ubezpieczenia jako komponent i narzędzie społecznej odpowiedzialności biznesu, „Kwartalnik naukowy Uczelni Vistula” 2014 nr 1.
Zob. cały artykuł.


„Stan świadomości finansowej polskiego społeczeństwa nie należy do najwyższych. Jak mierzymy jej poziom i jakich umiejętności brakuje nam najbardziej?
Patrząc na treść wniosków, które trafiają do Rzecznika Finansowego, można powiedzieć, że brakuje tzw. „miękkich”
umiejętności. Zbyt łatwo klienci dają się namówić na skorzystanie z produktu, który nie jest dla nich korzystny. Można powiedzieć, że klienci darzą przedstawicieli instytucji finansowych nadmiernym zaufaniem. Niestety jest ono nadużywane. Klienci wierzą na słowo sprzedawcy i są naprawdę mocno rozczarowani, gdy w razie jakiś problemów okazuje się, że w warunkach umowy postanowienia regulują daną kwestię inaczej albo oferujący produkt „zapomniał” poinformować o istotnych szczegółach. Trudno ten aspekt uchwycić w badaniach. O ile stan wiedzy można łatwo sprawdzić np. testem, to już sposób zachowania wymaga zupełnie innej, bardziej złożonej metodologii.
Z jakimi indywidualnymi konsekwencjami wiąże się niski poziom edukacji finansowej? Jakie są przeciętne, a jakie najbardziej jaskrawe konsekwencje?
Tu chciałbym zaznaczyć, że jestem głęboko przeciwny przerzucaniu odpowiedzialności za przypadki oferowania produktów niedopasowanych do potrzeb klientów, na samych klientów i brak ich wiedzy. Niestety takie stanowisko prezentują często przedstawiciele branży finansowej. Czasem mam wrażenie, że branża finansowa chciałaby mieć za klientów samych doktorów ekonomii i prawa, którzy potrafią sami ocenić jakość nowoczesnych, często bardzo złożonych produktów finansowych. Dodatkowo najlepiej, żeby mieć obie specjalności, bo przecież prawnik może nie do końca zidentyfikować skutki ekonomiczne korzystania z danego produktu. To trochę tak, jakby wymagać od osoby kupującej komputer, żeby potrafiła sama ocenić, który jest dla niej najlepszy. Od tego jest dobry sprzedawca, który potrafi zapytać do czego ten sprzęt ma być potrzebny, co zwykle robimy na komputerze. Zwróćmy uwagę, że ustawa o dystrybucji ubezpieczeń, implementująca tzw. dyrektywę dystrybucyjną,
narzuca podobne standardy. Zgodnie z nią sprzedawca musi zbadać potrzeby klienta i zaoferować produkt odpowiadający na nie. Trochę to przykre, że takie – dość wydawałoby się oczywiste wymogi – trzeba było zapisywać w dyrektywie i ustawie.
Czy są jakieś pomysły na zmianę tej sytuacji?
Tak, na przykład na forum OECD trwają prace w tej kwestii. Analizy tej organizacji wskazują bowiem, iż edukacja realizowana w systemie projektów budujących wiedzę, świadomość (z ang. awarness) jest istotna, ale ma charakter doraźny i nie eliminuje przyczyn problemów. Skuteczną metodą jest natomiast stymulacja zachowań (z ang. behaviour) konsumenckich. Dlatego OECD zakłada, że konsumenci powinni być wyposażeni nie tylko w wiedzę, ale także w umiejętności pozwalające podejmować właściwe decyzje (z ang. financial literacy).”
Aleksander Daszewski (prezes zarządu Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego), z wywiadu dla „Biuletynu IGTE – Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych” 18 (październik) 2019.
Zob. cały artykuł.


„Edukacja, a w zasadzie jej brak, wpływa nie tylko na podejmowanie niewłaściwego – nawiązując do tytułu raportu: nieprawidłowego – działania, skutkuje także zaniechaniem prawidłowego postępowania. Powoduje na przykład: odstąpienie od ubezpieczania się*, brak oszczędzania na starość** lub też odpowiada za wykluczenie finansowe***. Odwołując się więc do związku edukacji/wykształcenia z rynkiem finansowym, należy się odnieść nie tylko do ustawowego zadania Rzecznika Finansowego, jakim jest„informowanie właściwych organów nadzoru i kontroli o dostrzeżonych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu podmiotów rynku finansowego”, ale także do zadania, które brzmi:„inicjowanie i organizowanie działalności edukacyjnej i informacyjnej w dziedzinie ochrony interesów klientów podmiotów rynku finansowego”214. W interesie klienta jest bowiem nie tylko rzetelność obsługi, ale także skorzystanie z możliwości, jakie daje rynek finansowy, a to – w obu powyższych przypadkach – z wielu powodów nie jest na wystarczającym poziomie. Niewystarczająca wiedza o produktach ubezpieczeniowych oraz brak zaufania do ubezpieczycieli stanowią jedne z przykładów związku między brakiem edukacji (lub niewłaściwą edukacją) a brakiem odpowiednich decyzji na rynku finansowym. Oczywiście edukacja, zwłaszcza formalna, nie jest jedynym źródłem posiadanej wiedzy. Należą do nich również m.in.: media, w tym reklama (często nierzetelna), rodzina, znajomi, religia, własne doświadczenie, a w przypadku wiedzy finansowej także banki i inne podmioty rynku finansowego215. Ludzie częściej uznają za prawdziwe i rzetelne informacje uzyskane od znajomych, kolegów lub członków rodziny, którym ufają, niż od nawet najlepszych ekspertów216. Są również, niestety, w stanie zaufać nierzetelnym lub nawet zamierzającym oszukać ich nieznajomym, którzy jednak potrafią wzbudzić ich zaufanie.”
* J. Gathergood, D. Wylie, Why are some households so poorly insured?, „Journal of Economic Behavior & Organization” 2018, vol. 156, s. 1–12.
** D. Walczak, S. Pieńkowska-Kamieniecka, A. Bera, The influence of social determinants on retirement savings in Poland, „The European Journal of Service Management” 2018, vol. 25, iss. 1, s. 319–325.
*** D. Walczak, S. Pieńkowska-Kamieniecka, op. cit.
**** Ustawa z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 2038 z późn. zm.).
***** B. Vlaardingerbroek, T.G.N. Taylor, The environmental knowledge and attitudes of prospective teachers in Lebanon: A comparative study, „International Research in Geographical & Environmental Education” 2017, vol. 16, iss. 2, s. 123; T. Brackin, Overcoming tax complexity through tax literacy – an analysis of financial literary research in the context of the taxation system, 2007 Australasian Taxation Teachers Association Conference, 22–24 Jan 2007, Brisbane, Australia; D. Walczak, A. Żołądkiewicz, Świadomość ubezpieczeniowa oraz skłonność do ryzyka studentów, „Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu” 2011, nr 228 Ubezpieczenia wobec wyzwań XXI wieku, s. 517.
****** T. Brackin, op. cit.

dr Damian Walczak (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu), Edukacja i świadomość finansowa jako podstawa zapobiegania nieprawidłowościom na rynku finansowym, w: Raport. Nieprawidłowości na rynku finansowym a ochrona konsumenta, Doradczy Komitet Naukowy przy Rzeczniku Finansowym, Warszawa, wrzesień 2019. (cały raport)